Latest Post

Po co ci to jest potrzebne, co chcesz przez to osiągnąć..

Dzisiaj, wczesnym rankiem na lotnisku w Płocku, w katastrofie lotniczej zginął Piotrek Krupa z Rzeszowa. Członek kadry PPG, zawodnik który osiągał znaczne sukcesy w swojej dyscyplinie. Tragiczne żniwo zbiera tego roku swój plon, bo jest to trzeci śmiertelny wypadek w lotnictwie GA w tym miesiącu. Początkiem kwietnia zginął pilot szybowca na lotnisku w Turbi, ostatnio (tydzień temu?) po nieudanej próbie lądowania w terenie przygodnym zmarł polski uczestnik zawodów szybowcowych w Previdzy. Za każdym razem, gdy ma miejsce taki wypadek człowiek zadaje sobie pytanie takie jak w tytule. Zawsze przychodzi mi na myśl właśnie ta sentencja, którą wymyślił mój znajomy — Andrzej SP9UXY z Gliwic na poczet jakiejś kolejnej dyskusji na branżowych forach internetowych. Teraz jednak kłuje mnie to jeszcze bardziej. Mam osobiste wrażenie, że Andrzej pokazuje mi te wszystkie zdarzenia i zadaje mi to pytanie odnosząc je do mojego latania…

Piotrka nie znałem jakoś szczególnie dobrze. Kilka razy zamieniliśmy parę zdań, pierwszy raz chyba na Para-rudnikach w 2014 roku, kiedy szukałem transportu do Rzeszowa. Przed wyborami do zarządu PSP chciałem go zachęcić do zgłoszenia swojej kandydatury. Wiedziałem, że ma duże pojęcie o lataniu napędowym a takich osób nam wtedy brakowało. Widziałem też, że należy do tego nielicznego grona osób, którym chce się jeszcze coś zrobić dla ogółu. Wtedy mi odmówił, miał zbyt dużo zajęć w innych organizacjach.  Ostatnio, po uszczupleniu składu osobowego w zarządzie PSP miałem do niego dzwonić po wtóre i zapytać, czy może teraz ma więcej czasu i chęci. Chciałem się zapytać, czy nie przewiózł by mnie na swojej tracje. Nie zdążyłem :(

Daje mi to do myślenia o tyleo ile to już drugi raz, kiedy nie zdążyłem. Gdzieś na przełomie 2014/2015, za namową znajomego lotniarza postanowiłem dać się przelecieć na lotni w tandemie. Była późna jesień albo zima dlatego stwierdziłem, że do lata zaczeka. Nie zaczekało. Darek Perenc, do którego załatwiłem sobie numer telefonu i o mało co nie zadzwoniłem żeby dogadać szczegóły lotu, zginął na zawodach w Słowenii :(

Najgorsze w tym wszystkim jest to, jak niewiele trzeba, żeby rozstać się przedwcześnie z tym światem. W 2014 roku w zasadzie na moich oczach odszedł mój dalszy znajomy, Piotrek z Jabłonicy Polskiej koło Krosna. Jeszcze dwie minuty wcześniej z nim rozmawiałem. Potem urwana lina, przeciągnięcie i ziemia :(

Zastanawiam się czasami po co ja to wszystko robię i czy jest to warte ryzyka, tych wszystkich poświęceń i wydanych pieniędzy. Pilotem jestem raczej mocno przeciętnym. Nalotu rocznego mam mało i często stoję bezradny na starcie, nie mając pewności czy warunki są dobre i czy powinienem teraz startować czy nie, a może w ogóle spakować się i wracać do domu? A może w ogóle dać sobie spokój z lataniem raz na zawsze? Kiedyś takie myślenie wydawało mi się kompletnie irracjonalne. Lataniem byłem wręcz odurzony i potrafiłem zrobić kilkanaście zlotów dziennie z bananem na ustach. Wydawało mi się, że latanie nigdy mi się nie znudzi i nigdy nie będę się go bał. Czas jednak to zrewidował pokazując, że nie jest to takie cukierkowe na jakie wygląda z boku. Jeżdżę na to latanie, potem stoję na starcie bo uważam, że jest albo za słabo, albo za mocno, albo z boku albo milion innych powodów. Fajnie polatam raz na 5~6 wycieczek, wracam do domu niezadowolony a na następny dzień znowu chce mi się latać i tak to wariactwo ciągnie się dalej. No ale przecież tu chodzi o bezpieczeństwo. Chodzi o to, żeby nikt po mnie potem nie płakał (o ile jest ktoś taki  kto by płakał).

Szokuje jednak to, że giną najlepsi. Nie jacyś kursanci, którzy ledwo oderwali się od ziemi albo taki Ja. Grzegorz Krzyżanowski, Darek Perenc, Rafał Łuckoś a teraz Piotrek Krupa. To są ludzie z czołówki, mający konkretne osiągnięcia i nagrody na koncie. Jeżeli oni ulegają wypadkom to kto da radę? Może więc lepiej dać sobie spokój i zająć się bardziej przewidywalnymi rzeczami? Kilka razy usłyszałem wprost, że nie nadaje się do latania i powinienem dać sobie z tym spokój raz na zawsze. Może to i racja… Latanie na czymkolwiek, a w szczególności latanie swobodne to nie jest zabawa dla ludzi o słabych nerwach. Trzeba mieć twardą dupę i jeszcze twardszą psychikę, żeby wypuścić się tam gdzie zdrowy rozsądek nakazuję przerwać. Latanie przy skalnych graniach, latanie w mocnym wietrze, w mocnej termice. W szybowcach dochodzi do tego strzelanie się z wyciągarki w pozycji “nogi wyżej jak głowa” i ryzyko “spłukania się” i niedolotu do odpowiedniego lądowiska. Latanie jest po trochu zwykłym nałogiem. Mój rozum podpowiada mi, że być może lepiej jest to zostawić i nie nadwyrężać i tak zszarganych nerwów. Organizm jednak ciągnie mnie dalej na startowisko, domagając się kolejnej dawki endorfin i innych hormonów wydzielanych przy tej okazji.. Czuje się trochę jak narkoman.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że życie to nie jest maszyna wirtualna w VmWare. Tu nie da się dowolnie przywracać zapisanych migawek i próbować jeszcze raz jak coś nie wyjdzie albo się zepsuje. Śmierć Piotrka to wielka tragedia. Najgorsze w niej jest to jak bardzo nie zdawałem sobie sprawę z tego, że to jemu może się przydarzyć. Teraz nie da się już tego zmienić. Tak samo jak nie zmienię tego, że mój Ojciec nie żyje już tyle lat a ja o tylu sprawach o nim nie porozmawiałem, może zbyt wiele razy nie interesowało mnie to co ma do powiedzenia. Podobnie jak nie myślałem o tym, że Piotrek może tak nagle zginąć, tak samo nie myślałem o moim Ojcu.

Previous Posts

Polish Paradliging Open 2015 Radio System – From Concept to Implementation

This article is in some sense polish to english translation of this one : http://ebc41.elektroda.eu/?p=1755 and this one: http://ebc41.elektroda.eu/?p=1456 Introduction As last year, Polish Paragliding Association chairman Karolina Kocięcka commissioned me to maintain technical part of Polish, Czech and Slovak Paragliding Open witch ran in Krusevo in Republic of Macedonia at end of July 2015. […]

Przemiennik PMP Kruszewo – Od konceptu do wdrożenia

Jak co roku dostałem od Karoliny Kocięckiej, aktualnego prezesa Polskiego Stowarzyszenia Paralotniowego zlecenie na obsługę technicznej strony zawodów odbywających się w Kruszewie (Macedonia) w końcu lipca 2015 roku. Dla informacji niewiedzących zawody te były Mistrzostwami Polski, jak również Czech i Słowacji (pełna nazwa angielska: Polish, Czech and Slovak Open 2015). Jak zwykle moja rola sprowadzała […]

test

Średnia: 4.0 m/s Porywy: 4.8 m/s Kierunek: 191 stopni – z południa

Optymalizacja radiowej sieci dostępowej w APRS

Artykuł ten powstał jako odpowiedź na dość drętwą atmosferę podczas ostatniego spotkania pewnego Oddziału Terenowego PZK, podczas której nasłuchałem się wielu rzeczy na temat moich stacji APRS (głównie pogodowych) i ich rzekomej szkodliwości dla sieci. Ponieważ problem pojemności sieci APRS staje się coraz bardziej widoczny i takie dyskusję mogą pojawiać się coraz częściej, uznałem za […]

A miało być tak pięknie…

Niniejszy utwór dedykuję kumplom, którzy poratowali mnie w tak podbramkowej sytuacji. Dzisiejszy poranek nie zapowiadał serii wydarzeń, które ostatecznie zakończyły się na tym felernym drzewie. Ha! W sumie gdyby ograniczyło się to tylko do drzewa, to problemu by w zasadzie nie było. Ale już z tą dziką różą… :/ Przechodząc do sedna, rano obudziłem się […]

ParaTNC

ParaTNC jest to sterownik digipeatera sieci APRS z dodatkową funkcjonalnością modemu TNC pracującego w trybie KISS (Keep It Simple Stupid). W odróżnieniu od większości tego typu urządzeń, wykorzystuje ono w pełni 32 bitową architekture STM32. Dzięki bardzo dużym możliwościom tych układów, udało się wyeliminować prawie wszystkie zewnętrzne układy specjalizowane. Generowanie oraz detekcja sygnału zawierającego transmisję […]

Przemiennik UKF w praktyce, na przykładzie paralotniowym :)

W moim poprzednim artykule skupiłem się głównie na teoretycznym aspekcie funkcjonowania przemiennika UKF FM. Teraz przyszedł czas na nieco praktyki zilustrowanej konkretnym przykładem. Aby do tej problematyki podejść nieszablonowo, będziemy się zajmować nie typowym przemiennikiem amatorskim, ale nieco bardziej skomplikowanym zagadnieniem. Pomimo tego, wskazówki i opisy mogą być jak najbardziej zastosowane w praktyce krótkofalarskiej. Najpierw […]

Jak działa przemiennik UKF-FM

Przemienniki UKF są w świecie krótkofalarskim rzeczą tak powszechną, że wielu nie wyobraża sobie sytuacji w której mogło by ich zabraknąć. Dyskusje, które się na nich odbywają sklejają lokalną radio-społeczność i są dla niej nieodzownym elementem służącym do lokalnej komunikacji. Jednak w wielu przypadkach ich użytkownicy nie zdają sobie sprawy na jakiej zasadzie działają i […]

Radiotelefony Motorola w użyciu amatorskim

Motorola jest kojarzona z marką radiotelefonów przeznaczoną głównie do użyciu w zastosowaniach profesjonalnych, czy to w służbach publicznych czy u użytkowników komercyjnych jak agencje ochrony lub firmy transportowe. Jednakże nic nie stoi na przeszkodzie aby jej sprzęt był wykorzystywany przez krótkofalowców. Postaram się przybliżyć wszystkim zainteresowanym wady i zalety tego typu sprzętu, widziane od “naszej” […]

Older Entries »